Stella obudziła się wcześnie rano z lekkiego snu.
Podniosła telefon, a wiadomość od Jordana spoczywała cicho na ekranie.
Jordan: [Stella, wrócisz dziś wieczorem do domu, tak jak się umawialiśmy?]
Każde słowo sprawiało jej ból, a w jej oczach malowała się walka.
Pomyślała: „Czy powinnam iść? Jeśli pójdę, znów przeżyję ten sam ból, ale jeśli nie, mogę żyć w żalu”.
Rozległo się pukanie do drzwi. Do ś






