Pierwsze promienie słońca przebiły się przez ciężkie zasłony, wypełniając pokój światłem i przełamując ciemność.
Stella powoli otworzyła oczy.
Nie zmrużyła oka przez całą noc, a jej oczy były suche i obolałe, jakby ktoś wielokrotnie je kłuł.
Te oczy nie były już puste i martwe z rozpaczy, jak wczoraj; teraz wypełniała je niezłomna determinacja.
Nola weszła do środka, niosąc miskę polenty i środki






