"Zaufaj mi. Uratuję cię. Obiecuję!" powiedziała Quinn.
Ten stanowczy, uspokajający głos złagodził lęk dziecka, a także sprawił, że Trent, który właśnie dotarł do drzwi, zatrzymał się gwałtownie.
Słowa, które Quinn wypowiedziała w tamtym momencie, były upiornie podobne do tych, które usłyszał, kiedy był zdezorientowany w rzece tamtego dnia.
Dlaczego… Quinn miałaby mówić takie rzeczy?
Jednak dlaczeg






