Luca kipiał ze złości, siedząc w pokoju socjalnym dla personelu na zapleczu restauracji. Gdyby nie fakt, że trzymał wiolonczelę należącą do restauracji, całkowicie by wybuchnął.
Niedługo potem weszła Jodie z zaczerwienionymi oczami i poważną miną. Widząc jej stan wzburzenia, powstrzymał się tym razem od podejścia, by ją przytulić i pocieszyć. Unosząc brew, zapytał: "Dlaczego nie zagrałaś kolejnej






