Salma skontaktowała się z domem rodzinnym i złożyła kondolencje.
Johnstonowie nie mieli pojęcia, że na ich córkę rzucono klątwę.
Salma nie chciała, aby krewni i przyjaciele odkryli czerwoną wysypkę na jej twarzy.
W przeciwnym razie czuliby się w obowiązku ją odwiedzić, co sprawiłoby, że czułaby się zakłopotana i nieswojo.
Postanowiła więc ukrywać swój stan i nikomu się nie zwierzyła.
Jedynie Melin






