Gdy Simone wyszła, Salma wbiła w Jodie przenikliwe spojrzenie.
– Możesz już odejść.
Konfrontacja z Jodie stała się dla niej trudna do zniesienia, zwłaszcza ze świadomością, że jej biologiczni rodzice uknuli spisek, by porwać jej córkę i zaszkodzić ich rodzinie.
Z wyrazu twarzy Salmy Jodie wyczytała, że kobieta czuje do niej w tej chwili jedynie odrazę.
Ale nie mogła odejść. Nie miała dokąd pójść.






