Tina spojrzała na Samanthę lodowatym wzrokiem.
„Dobrowolnie pozwoliłaś się oszukać temu starcowi. Sama jesteś sobie winna.”
„Mój ojciec w ogóle nie zwróci na ciebie uwagi, więc nawet nie śnij o ponownym ślubie z nim. To absolutnie niemożliwe.”
„Nie będę się z tobą zadawać. Jeśli masz jakieś problemy, idź poszukaj swojej cennej Jo.”
Po tych słowach zamknęła drzwi.
Samantha nie mogła się powstrzymać






