Simone uśmiechnęła się i potrząsnęła głową.
– Nie ma potrzeby. Jeśli zainterweniujesz, nienawiść zwróci się przeciwko tobie. To zupełnie niepotrzebne.
Mówiła dalej: – Salmie tym razem nie udało się wsadzić Jodie do więzienia. Ale się nie podda. Z jej charakterem znajdzie sposób, by umieścić tam Jodie. W przeciwnym razie będzie to dla niej jak ość w gardle, która nie da jej spokoju. Poza tym, to ni






