Lekarze wpadli pędem do środka, a dotąd cichy korytarz zamienił się w chaos.
"Dopóki żyję, nigdy więcej nie postawisz nogi w rezydencji Lawsonów!"
To były słowa Matthew.
Kayla nie mogła się powstrzymać od cichego parsknięcia śmiechem: "Temu staremu bękartowi lepiej by było, gdyby zdechł!"
Gdy Arnold pchał łóżko Matthew w kierunku sali operacyjnej, kątem oka dostrzegł Kaylę i zauważył przelotną






