Gdy obie kontynuowały poszukiwania, atmosfera stała się inna. Wystarczyło jedno spojrzenie, by Felicja przekazała swój zamiar, a Scarlet natychmiast zrozumiała. Ta rzadka synchronizacja, to naturalne porozumienie między nimi, było niemal bezszwowe.
Po ponad godzinie marszu Felicja znów się zatrzymała, kucając, by zbadać suche liście na ziemi, jednocześnie wyciągając rękę do Scarlet.
Scarlet niez






