Felicia ledwo dawała radę dotrzymać mu kroku.
Ale atmosfera była zbyt intensywna, a wszystko wydawało się tak naturalne i po prostu właściwe. Kiedy Stephan znów ugryzł ją w płatek ucha, Felicia nie mogła już tego znieść i oddała mu ukąszenie. Ich namiętna wymiana trwała aż do zmierzchu.
Całe popołudnie przemknęło, zanim w końcu się uspokoili.
Kiedy Felicia odzyskała zmysły, w jej umyśle zamigot






