Rozmowa Johanny z Felicią, prowadzona przez telefon w trybie głośnomówiącym, była słyszalna dla wszystkich obecnych, ale nikt zdawał się jej rozumieć. To było jak słuchanie zagadki.
Imogen, z twarzą wciąż mokrą od łez, wyglądała na zdezorientowaną, ale nie odważyła się przerwać.
Johanna dodała udawanym, słodkim tonem: "Osoba kontrolująca jadowite stworzenie na razie przestała. Tym razem dziecku






