Następnego ranka Betrico obdarzone zostało przepięknym, błękitnym niebem.
Cherise odebrała telefon od Belli wcześnie rano. "Halo, panno Leach, wraca pani dzisiaj? Tak się cieszę, że ledwo mogę się opanować – chyba pomieszałam godziny!"
Dennis, siedzący obok, krzyknął: "Spójrz na swoją pamięć! Panna Leach powiedziała, że dzisiaj – po co tak gadasz? A jeśli jest już w samolocie – czyż to nie byłob






