W pobliżu Saphiry, na cmentarz, powoli wjechał luksusowy SUV.
Otworzyły się drzwi kierowcy. Kierowca wysiadł, szybko podszedł do bagażnika i wyjął drewniany wózek inwalidzki. Po rozłożeniu wózka, przeszedł na stronę pasażera.
Otworzył drzwi i delikatnie wyciągnął starszego mężczyznę z białymi włosami, który stracił nogi, i posadził go na wózku.
"Panie, jesteśmy na miejscu. Dziś jest trochę chłodno






