Widok Garricka wymiotującego krwią przeraził wszystkich w jadalni. Niektóre z pobliskich służących zaczęły nawet krzyczeć, a inne zamarły w osłupieniu.
Przecież Garrick zawsze cieszył się dobrym zdrowiem, regularnie ćwiczył i chodził na badania kontrolne. Był całkiem krzepki.
Gina była zbyt przerażona, żeby się ruszyć, siedziała na ławie z twarzą ochlapaną krwią.
Rita początkowo też była w szok






