Tłum zgromadzony na sali siedział już od dłuższego czasu, delektując się posiłkami, a jednak gospodarz, który zorganizował ten bankiet, aby wygłosić przemówienie, nigdzie nie był widoczny.
Ta nieobecność tylko wzmogła panujące od kilku dni podejrzenia.
– Co się dzieje? Czyżby rodzina Mullerów ugościła nas dzisiaj tylko posiłkiem? – zastanawiał się ktoś.
– Gdzie jest Rayburn? – odpowiedział ktoś






