Z dźwiękiem zamykających się za nią drzwi, Morris, którego emocje były napięte do granic możliwości, nadal nie odczuwał ulgi.
Wciąż szczypał się w nogę, sprawdzając jej stan. Jednak bez względu na to, jak mocno szczypał, nie czuł nic. W końcu, wpatrując się w sufit i myśląc o Cherise, zamknął oczy, czując się pokonanym.
Zanim to zrobił, w milczeniu krzyknął w swoim sercu: "Cherise, przyjdziesz p






