Jagger i Cora podeszli do Morrisa.
Jagger odezwał się swoim zwykłym tonem: "Morris, przyszedłeś w samą porę! Uwolnij Stellę."
Cora wtrąciła: "Morris, biorąc pod uwagę, że jesteś drogim wnukiem rodziny Chiversów, uwolnij Stellę natychmiast. W przeciwnym razie mój mąż i ja będziemy ci się sprzeciwiać."
Morrisa mogło to bawić, bo wydał z siebie śmiech, w którym pobrzmiewała nuta kpiarstwa.
"Nie w






