Elisa zmarszczyła brwi i odwróciła się do Rachel. – Podpisałaś umowę, kiedy przyjmowałaś tę sprawę?
– Ja… – Rachel zacisnęła zęby z frustracji.
– Przyjęłam ją tylko dlatego, że potrzebowałam pieniędzy. Brzmiał tak szczerze, kiedy opisywał drugą stronę. Myślałam, że przegrana będzie niemożliwa. Powiedział nawet, że jeśli wygramy sprawę, zapłaci mi podwójnie, ale jeśli przegramy, będę musiała zapłac






