Elisa zamknęła oczy i oparła się na krześle. W końcu powiedziała z pewnym trudem: "W porządku".
Obawiała się, że od dziś będzie musiała unikać Carle'a. Nadal był przyjacielem, który wiele dla niej znaczył, ale nie chciała widywać się z nim tak często. To tylko dałoby mu zbyt wiele nadziei i przyniosło rozczarowanie.
Wargi Carle'a powoli wygięły się w uśmiechu na jego przystojnej twarzy. W głębi je






