W oczach Carle'a błysnęło dziwne światło. Rachel...
Jako przyjaciel był gotów pozwolić Rach reprezentować go, by pomóc jej rozwinąć umiejętności. Ale przez to straciłby okazję, by pobyć sam na sam z Liz.
W jego spojrzeniu malował się wyraźny mętlik. Wydawało się, że Elisa nie ma pojęcia, o czym on myśli. Zachichotała, mówiąc: "Jesteś moim przyjacielem. Nie oszukam cię. Nie pozwoliłabym ci na coś t






