Ciało Elisy zamarło. Carle wciąż trzymał jej dłoń i nie miał zamiaru jej puścić.
– Eliso.
Elisa powoli uniosła głowę, by napotkać pełne miłości spojrzenie Carle'a. – Eliso, tak naprawdę wiem, że powiedziałaś te słowa tylko po to, by mnie obudzić. Nie powiesz mi prawdy, dopóki w pełni nie wyzdrowieję, prawda?
Serce Elisy drgnęło. Widząc utkwione w sobie oczy Carle'a, odzyskała zmysły i zmarszczyła






