– Eliso, wujek przyszedł cię odwiedzić. Wchodzimy.
Gareth natychmiast zmarszczył brwi. Elisa spojrzała na niego nonszalancko, po czym odpowiedziała głosowi za drzwiami: – Wejdźcie.
Drzwi się otworzyły.
Otwierając je, Rachel była uśmiechnięta, lecz gdy zobaczyła Garetha, osłupiała. Dlaczego on znowu tu jest?
Oszalał?
Zniknęła zaledwie na moment, a on już tu był. Czy wyliczył sobie czas i przyszedł,






