Zaledwie skończył mówić, powietrze zamarzło, a Vincent stał niezręcznie.
Gareth natychmiast wstał i wyszedł.
"Hej, hej, hej…" Twarz Vincenta jeszcze bardziej spochmurniała. Ten człowiek jest zbyt arogancki. Wychodzi tylko dlatego, że nie może dostać tego, czego chce. W ten sposób z pewnością nie uda mu się odzyskać Elisy.
Vincent zawołał za Garethem, ruszając w pogoń za nim. Nie zapomniał jednak






