– Chciałabym, żeby wyznaczyła dwie zaufane osoby do dyskretnego obserwowania Lindy.
Anita zamarła. – Czy ona znowu coś zrobiła?
Elisa uśmiechnęła się, nie odpowiadając.
Jako że Anita nie należała do wścibskich osób, odparła: – Jasne. Zadzwonię teraz do siostry i ją o to poproszę.
– Dobrze. Być może nie zdobędziemy żadnych informacji, ale to lepsze niż nic. Bardzo dziękuję, pani Golding.
– Pow






