Rozdział 221: Złamałaś mnie
Callan
Im bardziej szedłem w stronę Brianny, tym bardziej się cofała. Znajdowaliśmy się już w salonie, a w tle słychać było, jak Angelo puka do drzwi.
– Brianna, nie rżnij kurwa głupa. Twój wyjazd. – Warknąłem na nią.
Zrozumienie wypłynęło na jej twarz, po czym ustąpiło miejsca złości.
– A co ci do tego? Dlaczego na mnie krzyczysz?
Ona jest zła? Zaśmiałem się ironiczn






