~~Julie~~
Mówi się, że wszystkie panny młode spóźniają się na swój ślub. To już prawie tradycja, prawda? Ale ja? Ja nie zamierzałam być jedną z nich. Miałam plan. Dałam sobie spory margines – dziesięć, może piętnaście minut maksymalnie – bo, tak naprawdę, co mogło mnie spóźnić?
Odpowiedź, jak się okazuje, brzmi: wszystko.
Jestem tutaj, czterdzieści minut po czasie, wciśnięta na tylne siedzenie sam






