Palce Mii zadrżały, a list niemal wypadł jej z ręki, gdy czytała dalej. Serce jej zamarło, a w ustach poczuła suchość. Przełknęła z trudem ślinę, a jej oczy chłonęły każde słowo. Była wstrząśnięta tym odkryciem i prawdą – list był od Teresy, jej ostatnie słowa przed ucieczką z małżeńskiego domu. Napisała go dla syna, mając nadzieję, że pewnego dnia go znajdzie i pozna prawdę.
Prawda była okrutna i






