Serce Mii waliło jak młotem, gdy pędziła sterylnymi korytarzami szpitalnymi, a jej kroki głośno odbijały się od linoleum. Odebrała nagły i alarmujący telefon od Lucasa: Adam został odnaleziony, ciężko ranny, i teraz leży w szpitalu. Ledwo zdążyła przetworzyć te informacje, gdy natychmiast rzuciła się do szpitala.
Gdy zbliżała się do sali Adama, kątem oka dostrzegła znajomą postać. Serce jej zamarł






