Mia chciała odwrócić wzrok od prawdy i szczerości w jego oczach. Ale jego spojrzenie pozostało niezachwiane, utkwione w niej, jakby pragnął, by przez nie zobaczyła głębię jego serca. Jego głos był spokojny i silny, ani razu się nie zachwiał. Czy on naprawdę mówił prawdę? Zapytała swoje serce, a odpowiedź przyszła natychmiast – tak.
W duchu jęknęła na swoje zdradzieckie serce, które po raz kolejny






