Mia osunęła się na kolana obok Alessandra, serce jej pękało, a łzy spływały po twarzy strumieniami. Całe jej ciało drżało z bólu, a oddech uwiązł w gardle, gdy wpatrywała się w męża. Ból złamanej ręki był niczym w porównaniu ze strachem, który ściskał jej serce. Ignorując uraz, wyciągnęła zdrową dłoń i desperacko nacisnęła ranę Alessandra, by zatamować krwotok.
"Pomocy!" krzyknęła, jej głos począt






