*Selena*
Kiedy weszłam do kuchni, by wypełniać swoje obowiązki, od razu ogarnęło mnie niepokojące uczucie. Atmosfera wydawała się daleka od normalności. Uderzający brak, pustka po odejściu Loli, wisiały w powietrzu. Omegi patrzyły na mnie z pogardą, jakbym to ja ponosiła jakąś odpowiedzialność za przedwczesną śmierć Loli.
Ja też bardzo za nią tęskniłam; jej nagła śmierć była raną, która jeszcze si






