*Selena*
– I spójrz na ten czerwony sierp księżyca na jej szyi! – wykrzyknęła Matka, wpatrując się w miejsce, gdzie moja szyja łączyła się z tułowiem.
Nie widziałam, o czym mówią, ale zdumienie w ich oczach uświadomiło mi, że ten znak jest czymś wyjątkowym. I czułam moc i siłę w sobie. Arena zawyła radośnie i podskoczyła kilka razy.
– Wow! To jest niesamowite! – nie mogłam powstrzymać się od szepn






