*Selena*
– Jak to możliwe? – zapytałam, a mój głos drżał od szoku. – Ojciec, Amelia, Anne i Oliver – wszyscy zginęli w ataku, który Zander poprowadził na watahę. Mówiono mi, że nikt nie przeżył – wymamrotałam do siebie, a słowa zawisły ciężko w powietrzu.
– Właśnie to próbuję ci powiedzieć – odezwał się spokojny głos mojej matki, a jej słowa niosły ze sobą ciężar, którego nie mogłam zignorować. –






