– Jestem Alfą i to jest moja wataha – odparł chłodno, tonem spokojnym, lecz nie przepraszającym. – Mam wiele obowiązków na głowie i nie muszę pytać nikogo o pozwolenie za każdym razem.
Jego nonszalancka odpowiedź tylko podsyciła moją złość.
Arogancki, zadufany w sobie Król Alfa!
Wzdychałam w duchu, powstrzymując ostrą ripostę.
– Więc chcesz mi powiedzieć, że nie czujesz potrzeby poinformowania swo






