– Blair, mówię ci, to zły pomysł – powiedziałam, niechętnie idąc za nią, gdy prowadziła mnie nieznaną ścieżką na obrzeżach, ostrożnie omijając główne trasy, gdzie patrolowali strażnicy.
– Zaufaj mi, Selena, robiłam to mnóstwo razy – odparła pewnie Blair, odsuwając nisko wiszącą gałąź. – Kiedy mój ojciec był alfą, wymykałam się cały czas, żeby uciec przed jego dyktaturą.
Wywróciłam oczami. – To był






