Perspektywa Emmy
– Daisy? – zawołałam, gdy tylko weszłam do domu.
Cóż, teraz był to dom mojego brata i Daisy, ale zawsze powtarzali mi, że to był i zawsze będzie mój dom. Nawet nie tknęli mojego pokoju. Chcieli, żebym go miała. Byłam im bardzo wdzięczna. Ten dom i Andrew byli jedynymi połączeniami, jakie miałam z rodzicami. Miałam ogromne szczęście, że mogłam zachować jedno i drugie.
– W kuchni –






