Z perspektywy Emmy
Właśnie miałam wejść do restauracji, gdy ktoś zawołał mnie po imieniu.
Odwróciłam się w lewo i zobaczyłam Jake’a.
– Będę tu przez cały czas – powiedział głosem podszytym gniewem. – Jeśli on cokolwiek zrobi, natychmiast połącz się ze mną przez mind-link.
Skinęłam głową i posłałam mu blady uśmiech.
– Wszystko będzie dobrze, Jake – odparłam. – Poradzę sobie. Dziękuję, że tu jesteś.






