Punkt widzenia Emmy
Ból zniknął prawie całkowicie. Wciąż bolało, ale nie tak bardzo jak wczoraj. Nadal potrzebowałam dotyku Logana, ale nie cały czas. Mogłam się bez niego obejść przez chwilę, a nawet jeśli jego skóra nie dotykała mojej, ból nie był już nie do zniesienia.
Logan delikatnie przesuwał palcem w górę i w dół moich pleców. To, że nie potrzebowałam już jego dotyku, by radzić sobie z gorą






