Perspektywa Emmy
Złapałam gwałtownie powietrze i otworzyłam oczy.
Leżałam na ziemi, otoczona miękką trawą. Łaskotała i pieściła moją skórę. Słyszałam w pobliżu strumień. Czułam zapach kwiatów wokół mnie. Czułam ciepłe słońce na skórze.
Gdzie ja byłam?
Nie było strumienia w pobliżu domu stada. Nie było kwiatów na polu za nim. Dziś nie było słońca.
Zmarszczyłam brwi i usiadłam.
Wciągnęłam głośno pow






