Punkt widzenia Victora
Stałem za drzewem, wpatrując się w dom, w którym się ukrywała.
Jeśli myślała, że zdoła się przede mną ukryć, była naprawdę głupia. Na szczęście nie potrzebowałem jej mózgu. Potrzebowałem jej mocy.
— Myślisz, szefie, że chłopakowi się uda? — zapytał Rick.
— Jeśli nie chce zobaczyć swojej dziewczyny martwej, to musi mu się udać — powiedziałem, nie odrywając wzroku od domu.
— M






