Punkt widzenia Gabriela
— Jesteś idiotą, Blake — powiedział ze złością Mike.
— Wiem — westchnął Blake. — Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by sprowadzić ją z powrotem.
Annie siedziała na kanapie, płacząc cicho. Wziąłem jej dłoń w swoją, a ona spojrzała na mnie.
— Sprowadzimy ją do domu — powiedziałem do niej.
Skinęła głową i oparła głowę na moim ramieniu.
— Co teraz robimy? — zapytał Jack.
Widział






