VIVIAN
Kiedy w poniedziałek weszłam do pracy, ze zdziwieniem odkryłam, że boks Molly został opróżniony. Pusty. Nie została nawet jedna jaskrawa, neonowo-różowa karteczka samoprzylepna. Jej komputer został zresetowany do domyślnego profilu firmowego, a wszystkie szuflady były puste.
Dyskretnie wyciągnęłam telefon i spróbowałam do niej napisać. Zwykle nie pochwalałam używania telefonu w godzinach pr






