JESSE
Jeśli Pegasus Star Security było moim zamkiem, to fotel biurowy był moim tronem. Tronem, który mój młodszy brat, Devin, bez problemu brudził swoimi butami.
– Na miłość boską – mruknąłem. – Mógłbyś usiąść jak normalny człowiek? Zniszczysz sobie kręgosłup. Nie wspominając o zniszczeniu skóry. Sprowadziłem ten fotel z Włoch, wiesz o tym.
Devin prychnął, ale ani drgnął. Był zbyt zajęty czymkolwi






