CAHIR
– Skończyliście się już ruchać? – Skrzyżowałem ramiona, opierając się o framugę drzwi.
– Jasna cholera! – Mój Beta odskoczył od wijącej się pod nim blondynki. – Nie możesz pukać? – W pośpiechu podciągnął spodnie, a jego najnowsza zdobycz przycisnęła sukienkę do piersi.
– Mój błąd. Brzmieliście, jakbyście już skończyli. – Wszedłem do gabinetu i usiadłem. – Mamy sprawy do omówienia.
– Ta spraw






