– Do zobaczenia w domu – powiedział, obdarzając mnie najsłodszym uśmiechem, jaki kiedykolwiek widziałam. Jego usta były czerwone i nabrzmiałe, a spojrzenie miał zamglone. Wyraz jego twarzy w połączeniu z potarganymi włosami tworzył najbardziej zmysłowy obraz, jaki w życiu widziałam.
– D-dobrze. – Odwróciłam się z głową w chmurach i wyszłam z biura niczym robot, niezdolna oprzeć się rozkazowi.
Gdy






