Wykrztusiłam z siebie parę niezrozumiałych słów, ale nie miałam nic na swoją obronę. Nie, nie byłam zaborcza, ale wszystkie wilki miały w sobie pewien stopień zaborczości dzięki swojej zwierzęcej naturze. Asena już rościła sobie prawo do swojego przeznaczonego, a była przecież częścią mnie.
– Jesteś głodna? – zapytał Cahir, ale potrząsnęłam głową. Skupiona na znalezieniu sposobu, by poradzić sobie






