Z sennego świata wyrwał mnie dzwoniący telefon. Ostatnio sypiałam jak zabita przez całą noc, a czasem nawet do popołudnia. Najczęściej budziłam się, gdy Laura trzęsła mną, bym wstała na śniadanie. Sen był zbawiennym objawem po mojej utracie apetytu i incydencie z ogniem.
– Halo? – Mój głos był zaspany i ciężki, gdy ściskałam telefon do góry nogami.
– Sihana – wyszeptał głos po drugiej stronie. To






