"Pachniesz fantastycznie," Cahir wsunął nos w moją szyję. "Uwielbiam ten zapach."
"Mówisz tak, bo pachnę tobą." I tak było. Dokładnie pokrył mnie swoim zapachem i rozkoszował się każdą minutą – ja też, nie da się zaprzeczyć, ale w tym momencie byłam zbyt zmęczona, żeby mówić.
Moje oczy opadały, gdy całował moją skórę, a ciepło jego ciała mówiło mi, że chciałby rundę trzecią. Moja wytrzymałość nigd






