Pokój był ciemny, kiedy otworzyłam oczy. Połowa mojego ciała była jakby zdrętwiała, a druga połowa czuła się, jakby przejechał po niej walec. Potrzebowałam chwili, żeby oczy przyzwyczaiły się do ciemności wokół mnie, a niemal martwa część mojego ciała zaczęła się budzić. Drżącymi dłońmi podparłam się i usiadłam na łóżku.
Moje usta były suche, a prześcieradło pode mną nasiąknięte potem. Poirytowana






